Khm.Mimo,ze Gambler jest starsznie opozniony w stosunku do np.Secret Service (tlumacza to tym,ze chca opisywc gry bedace juz LEGALNIE na rynku polskim),to nadal bede go kupowal.Dlaczego?Poniewaz daje mi mnostwo rozrywki i materialow do klubu.W numerze 1/98 zrobili reklame Ruskim i myslalem,ze to juz koniec fascynacji kolegami ze wschodu.A tu niespodzianka!W nr 2/98 opublikowali list od fana gier pirackich i tych ze stadionu,a odpowiedzial na niego.....no,zgadujcie.......dobra,powiem Wam:GRZESIO ONICHIMOWSKI (fanfary!) z IPS CG.Hehe,stary sie troszke zdenerwowal tym listem,ale niestety w jego odpowiedzi nie uswiadczymy slow niecenzuralnych.Czuc jednak wysoki poziom wqrwienia w/w osobnika na piratow i ich klientow.Zaprezentuje co ciekawsze fragmenty z listu.
"Do dnia dzisiejszego kupilem nastepujace gry [tu autor listu wymienia tytuly,w tym sporo bardzo znanych - don Pedro].Jest tych gier 56.Razy srednio 130 zlotych za gre to daje lacznie 8580 zlotych (teraz to podliczylem i wlosy stanely mi deba!!!).Sa to gry wydane glownie przez IPS."
Biedny czlowiek,wydal tyle kasy na rzeczy majace byc do zycia tylko dodatkiem.Z tymi pieniedzmi mozna spokojnie pojsc na gielde samochodowa i kupic 3 letniego Poloneza w dobrym stanie,"podbajerowac" go i ruszyc "na panny".Przyjemnosc bedzie na pewno wieksza,niz granie w gry :).
"Prosta arytmetyka:za nastepne 8580 zl kupie sobie ponad 200 gier po 40 zl kazda lub 50 gier i Pentium II z niezbednymi dodatkami :))"
Gosc kupuje gry zapewne u zwyklych piratow,dlatego wychodzi 40 zl za sztuke.Prosze szanownego kolegi!Na Stadionie i Wolumenie jest taniej (z reszta sz.p.kolega wspomnial o tym w swoim liscie).Wiec,jesli podzielimy te 8580 przez 30 wyjdzie nam magiczna liczba.....286!286 gier zamiast 56.To sie oplaca!:-)))Poza tym,dopiero jesli 153 pomnozymy przez 56 wyjdzie nam 8568,czyli bardzo blisko 8580,wiec kolega zrobil maly blad w obliczeniach.Ale co tam,w koncu srednia cena legalnej gry wzrosla wlasnie do ok. 153 zl!:-)
"Jesli gra kupiona u pirata,tloczona w Rosji,bez pudelka i instrukcji kosztuje na gieldzie 40-50 zl (na koronie stadionu 30 zl),to klient majac do wyboru to samo + pudelko i opis za 150 lub 180 zl kupi oczywiscie za 40."
No jasne,ze oczywiscie.I po co nam tekturowe
pudelko,ktore po 5 minutowej fascynacji odlozymy na polke?Chyba tylko do
przechwytywania kurzu.Natomiast instrukcje to rzecz przydatna,to trzeba
przyznac.W wiekszosci sa opowiadanka zwiazane z trescia gry,a jesli program
jest np.symulatorem,to wlasnie instrukcja uczy nas wszystkich do czego
sluzy dany klawisz.Ale........ostatnio przyjela sie moda,by w pliku README.txt
na plycie byla calutka instrukcja ,czyli min.wymagania sprzetowe,jakies
wprowadzenie do gry ("jest rok XXXX,dwa klany:DD i KK walacza ze soba o
panowanie nad planeta ZZ",czy cos w tym stylu),i wlasnie KLAWISZOLOGIA!!Przyklady?Bardzo
prosze:Flying Corps,X-Wing vs Tie Fighter (w tym wypadku klawisze zmieniajace
widok byly wypisane na 2 stronie okladki!),wszelakie inne symulatory.W
wiekszosci gier mamy mozliwosc samemu zdefiniowac klawisze (np.:Tomb Raider
2,Little Big Adventure 2,Hexen 2 ,Jedi Knight,Quake 2,Moto Racer).Tak wiec
kupujac od Ruskich tracimy jakies,najczesciej dupne,opowiadanie.
"Gdyby jednak oryginal kosztowal od 50 do 80 zl,to mozna przypuszcac,ze wybralby legalna kopie.Jesli troska dystrubutora o klienta nie bedzie sie sprowadzac tylko do sporadycznego przesylania cennika,to sporo osob wybierze oryginal."
Moze sporo,ale nie wszyscy!Postawmy sprawe
jasno:jesli legalne gry beda kosztowac wiecej niz 30 zl,to nie ma o czym
mowic.Zostaje przy "ruskich tlokach".A straszenie mnie nowelizacja kodeksu
karnego nic nie da,poniewaz na takie rzeczy moze sie nabrac 10 letni smarkacz.No
bo co ONI zrobili od 1 stycznia 98? GOWNO! Ruscy nadal handluja,a tlok
jaki panuje przy ich stolikach swiadczy o rosnacej popularnosci "zakazanego
owocu".
Ilosc naszych przyjacol na Stadionie zmalala,to
fakt,ale nie stalo sie to z winy nowelizacji KK.Coz,teraz zeby przyjechac
do naszego pieknego kraju,Rosjanin musi miec zaproszenie od kogos z Polski,a
taka mozliwosc ma niewielu.A moze my zaczniemy ich zapraszac?;))
Przyznam,ze mam 5 oryginalow.Wyslalem wszystkie
5 kart rejestracyjnych.I co? I nic.Nie dostalem nawet zakichanego cennika,a
o "ofertach specjalnych",jak to sie wyrazil pan Onichimowski, nawet nie
marzylem.
A teraz piekny cytat z odpowiedzi Grzesia,pokazujacy,ze dystrybutorzy sa juz wykonczeni walka z piractwem:
"Bardzo przepraszam za bezposredniosc tego,co teraz chce przekazac,ale mam juz serdecznie dosc tych,ktorym wydaje sie,ze robia nam grzecznosc kupujac legalne gry."
Coz,panie Grzegorzu.Sam pan
wybral taki zawod,wiec niech sie pan teraz pomeczy!
On myslal,ze jak zostanie legalnym dystrybutorem,to
bedzie mial latwe zycie!Haha!
Nie z nami,prosze pana,nie z nami.
"Robimy tez grzecznosc firmie Sony,udajac sie do sklepu po telewizor ,zamiast ukrasc go sasiadowi"
Qrcze,czy trudno zrozumiec,ze kupujac gry od Ruskich
ja NIE KRADNE!!!No jak moge krasc,jak ja im daje pieniadze???Daje 30 zl
za plyke,nie biore jej za darmo!Kradziez jest wtedy,gdybym podszedl do
Ruska,dal mu w jape i ukradl plytki lub wlasnie poszdl do sasiada i zabral
TV.To jest kradziez.Natomiast jesli ja mu za plyte daje pieniadze ,to jest
ZAKUP!!Ka-pe-wu,panie Onichimowsi i inni?I wcale nie czuje sie zlodziejem
kupujac na Stadionie czy na Wolumenie.Czuje sie jak klient,czyli normalnie.
Natomiast,jesli kupujemy podrobke telewizora
Sony,to wiemy,ze obraz nie bedzie tak dobry jak w oryginalnym.A jak jest
z grami?Calkowicie inaczej.Kupujac od Ruskich mam PEWNOSC prawie 100% (prawie,bo
nigdy nie mozna byc CALKOWICIE pewnym),ze gra bedzie dzialala i zachowywala
sie tak,jak zamierzyli tworcy.
!
P.S. We wstepniaku tego numeru Gamblera red.nacz
,Alex, zyczy piratom,by ich szlag trafil.
Ech,co ja sie mam z tymi redaktorami naczelnymi!
Najpierw wyskakuje SQ z tego szmatlawca,Wirtu@la,a teraz Aleksy sie rzuca.
Fragmnty pochodza z listu Lola i
zostaly wykorzystane bez pozwolenia autora.Fragmenty odpowiedzi G.Onichimowskigo
takze.
Copyright © by Klub Milosnikow
Gier Ruskich.Wszelkie prawa zastrzezone.