Adam:
Komputerowy
morderca
Rodzice,ktorzy nie maja dla swoich dzieci
czasu, kupuja im gry komputerowe. Maja swiety spokoj, gdy ich pociechy
godzinami morduja "na niby". Nie wiedza, ze dziecku trudno bedzie odroznic
dobro od zla, ze stanie sie ono potencjalnym zabojca - mowi Anna Bartosiak,
psycholog. Do jej poradni coraz czesciej zagladaja rodzice, ktorzy twierdza
, ze ich anielskie dzieci staly sie diablami.
Adas byl wesolym dziewieciolatkiem.W szkole
piatki, rodzina nie mogla sie go nachwalic. Ze dobry, zlote serce, wrazliwy.
Kiedy tata za dobre swiadectwo kupil mu komputer, chlopiec zaczal pozyczac
gry.
-Kiedys weszlam do jego pokoju, gral ze
swoim kolega. Mieli takie skupione miny, ze moglabym stanac na glowie,
a i tak by mnie nie zauwazyli - opowiada matka Adasia.Podeszla blizej ,chwile
popatrzyla i .... byla przerazona.Jej syn spokojnie podpalal kobiety w
ciazy, dzieci i policjantow. W calym pokoju slychac bylo prosby o litosc
i jeki konajacych.A on nic.Dalej "mordowal"...
- Chwycilam opakowanie gry.Przeczytalam
i myslalam,ze zaraz padne trupem - kontynuje mama Adasia. - Bylo na nim
napisane:"Wszystko ,co sie w okol dzieje,jest brutalne...Poruszasz sie
na krawedzi ,a twoj mozg chyba nie dziala...Stales sie prawdziwym maniakiem".Siegnela
po kolejne pudelko, a tam napis: "Zostan krolem rzezi...." (huh,ostre -
Pctowiec)
Pani Monika zareagowalaw pore.Przynajmniej
tak myslala.Z regalu syna zniknely brutalne gry komputerowe.Adam jednak
stawal sie coraz bardziej nieznosny.Sasiadki i nauczyciele skarzyli sie
,ze bije dzieci.Bal sie go nawet ukochany pies.Dziewieciolatek tak go zbil,ze
weterynaz ledwie odratowal jamnika ( mowia,ze w Polsce kiepsko ze sluzba
zdrowia,a tu prosze,nawet psy reanimuja - Pctowiec).
- Maz uslyszal w kuchni przerazliwy skowyt
zwierzecia,pobiegl do pokoju syna.Nasze dziecko znecalo sie nad psem bez
opamietania.Kopalo,ciagnelo za ogon i uszy.Tyle zawzietosci bylo w jego
wzroku... (wzruszajace - Pctowiec) - opowiada matka.Myslala,ze syn nie
bedzie przynosil do domu brutalnych gier.Pomylila sie .W tajemicy pozyczal
je od kolegow.W poradni psychologicznej,do ktorej zwrocila sie Monika,wytlumaczono
jej,ze syn jest uzalezniony.Tak samo jak od alkoholu lub narkotyku.Rodzice
sprzedali komputer.Na miesiac wyjechali do rodziny na wies.Na poczatku
Adam zachowywal sie jak "na glodzie".
Krzyczal bez przyczyny,plakal.Teraz po malu dochodzi
do siebie.
- Nie twierdze ,ze rodzice powinni calkowicie
zabronic dzieciom korzystania z komputera - mowi Anna Bartosiak. - Ale
koniecznyjest umiari kontrola.Uzywajac brutalnych gier komputerowych (coz
za sformulowanie - Pctowiec) dzieckonie tylko oglada przemoc,ale takze
ja wspoltworzy.Czy nie przeniesie swoich upodoban w codzienne zycie?
-------------
Prawda ,ze straszne? Rownie ciekawe sa inne kawalki artykulu,jak
np. ten o zlapiacym piwo w piaskownicy Michalku.My jednak zajmujemy sie
tu grami.Tak wiec kilka slow ode mnie.
Tak sie sklada,ze mam brata i ma on -podobnie jak Adas - 9 lat.Tak
sie rowniez sklada,ze skoro ja gram w gry to on tez. I nikt go nie kontroluje
- gra w to,co mu sie podoba (czyli prawie we wszystko :)).Ostatnio np.
dorwal Blood'a. Gra ma juz z rok,ale dzieki niesamowitym iloscia krwi nadal
robi wrazenie.Oczywiscie moj braciszek gra na niesmiertelnosci,bo "Krew"
jest dosc trudna jak na jego male paluszki :).Po takiej kilkunasto minutowej
sesji odchodzi od kompa i idzie bawic sie z kolegami.Co dziwne nikt sie
na niego nie skarzy.Nie widac po nim zadnego wplywu tej gry,ani zadnej
innej typu Carmageddon czy Quake 2 (gdzie ludzie gina na rozmaite sposoby
- pamietacie poziom wiezienny z Q2?).
Drodzy rodzice:zanim pozwolicie grac swoim dzieciom,poobserwujcie ich
reakcje np.po ostrzejszych filmach.Nie wszystkie "niewinne duszyczki" nadaja
sie na graczy!
Po coz wypisuje takie glupoty? Otoz po to,zeby potem w szmatlawcach
nie ukazywaly sie takie kompromitujace graczy artykuly.A tak na marginesie:Pan
Onichimowski i inni dystrybutorzy mogliby zlagodzic troche napisy na pudelkach
brutalnych gier,bo moga one doprowadzic do zawalu matki "legalnych"! Na
szczescie naszych to nie dotyczy,bo moja np. nie zna rosyjskiego :))))
(kolejny plus kupowania kopii nielegalnych).