This site hosted by Free.ProHosting.com
Google

artykuł 3.

Polska gospodarka, prawo celne, przepisy finansowe, komunikacja, telekomunikacja, bankowość i wiele innych dziedzin życia są oceniane przez światowych ekspertów dość krytycznie. Nie jest jednak jednoznacznie źle - w sferze, bardzo newralgicznie traktowanej przez zachodnich właścicieli, ochrony praw autorskich jesteśmy oceniani wręcz dobrze. Rzeczywiście -  polskie i zagraniczne firmy komputerowe poświęcają walce z nielegalną produkcją i dystrybucją wiele sił i środków. 
"LEGE ARTIS" - firma wyspecjalizowana w ściganiu piractwa komputerowego jedynie w kwietniu br. doprowadziła do wykrycia i ujęcia: 
§
1. "Pirata" grasującego w INTERNECIE (Sczecin), studenta Politechniki Szczecińskiej, oferującego programy (gry) komputerowe w skali całego kraju. 
§
2. Wrocław - zatrzymano na giełdzie komputerowej 15 handlarzy oferujących nielegalnie skopiowane oprogramowanie. 
§
3. Na giełdzie krakowskiej zatrzymano trzech młodych ludzi oferujących nielegalne programy komputerowe. W Świętochłowicach zlikwidowano punkt (w prywatnym mieszkaniu) masowego kopiowania programów z przeznaczeniem na giełdę w Katowicach. 
§
5. W Białymstoku, także na giełdzie komputerowej, zatrzymano 2 handlujących nielegalnym towarem. 
§
6. Na warszawskim stadionie X-lecia zlikwidowano trzy punkty oferujące płyty CD-ROM z nielegalnymi programami.
Również w kwietniu przeprowadzono kontrolę jednej z największych warszawskich drukarni prasowych. W efekcie okazało się, że większość zainstalowanego oprogramowania (służšcego do prowadzenia działalności gospodarczej na dużš skalę) pochodzi z nielegalnych źródeł. Oczywiście wszyscy zdajemy sobie sprawę, że wymienione przykładowo akcje antypirackie ukazujš jedynie nikły czubek ogromnej góry lodowej, ale, mamy nadzieję, że poprzez fakt nagłośnienia tych przypadków udowodnienia złamania Ustawy o prawie autorskim przyczynimy się do upowszechnienia świadomości poza prawnego postępowania.